Aktualności
Mała Wiktoria Czarnota

W naszym domu na drugim piętrze przy dyżurce pielęgniarek zagościł na stałe portret olejny przedstawiający małą Walerię Czarnota. Tak, tak, chodzi oczywiście o S. Kolumbę Czarnota, kiedy była małą dziewczynką. Obraz ten jest dziełem Ingi Harasimowicz artystki z Białegostoku.
Widzimy na obrazie
małą Walerię wracającą z kościoła, która trzyma modlitewnik. Idzie boso wiejską drogą pośród domów, przed którymi kwitną piękne kwiaty. Nad jej głową na tle barwnego nieba z zachodem słońca unosi się biała gołębica. W głębi widać wieżę kościoła. Niebo jest pełne kolorów i tych radosnych i tych groźnych, które zapowiadają przeciwności i wyzwania, które Waleria spotka w przyszłości. Droga wyraża podążanie dziecka do dorosłości, zrealizowania powołania i podjęcia zadań, do których spełnienia zaprasza Opatrzność. Kiedyś mała Waleria dorośnie i przez wiele miejsc i wydarzeń dotrze do Tarnowa do naszego domu, gdzie poświęci 25 lat swojego życia ludziom chorym i starszym już jako Siostra Kolumba. Nie posiadamy zdjęć z dzieciństwa Walerii Czarnota, dlatego obraz ten jest malowany wyobraźnią i sercem, które mówi, że wokół ludzi dobrych kochających Boga, już od dziecięcych lat świat staje się jeszcze piękniejszy.
W naszym domu obraz został ciepło przyjęty przez mieszkańców i pracowników. Można było usłyszeć opinie: „Piękna Waleria”, „Piękny”, „Chciałabym mieć taki obraz w domu”, "A gdzie on będzie wisiał? Powinien być na naszym piętrze", „O, mieczyki rosną przed domami”, „A na niebie widać krzyż”, „Przypomina mi mnie siebie samą, gdy byłam mała. Lubiłam chodzić na boso”.
Obraz ten jest już drugim dziełem Ingi Harasimowicz w naszym placówce, gdyż ponad rok temu na pierwszym oddziale został zawieszony namalowany przez nią duży portret przedstawiający S. Kolumbę przed naszym domem na tle błękitnego nieba i ogrodu, w którym kwitną maje.

Kilka zdjęć z przechadzki Walerii po naszym ogrodzie:













